Lekka kawaleria

Pamir

POZOSTAŁO:

2019/08/04 08:00:00

O WYPRAWIE

2640€ na naszym motocyklu

1360€ na swoim (transport w obie strony – 1050€)

4 -15 sierpień 2019

Start/meta: Osz

Trudność: 6/10

Do Tadżykistanu jeździmy od zawsze. I od zawsze trwają kłótnie między uczestnikami czy lepszy jest Kirgistan czy Tadżykistan. Na dużych motocyklach można pokusić się o zobaczenie obu krajów podczas jednej wyprawy, na singlach to nieco trudniejsze, zwłaszcza jak Pamir Highway ma być złym koniecznym, a nie celem imprezy. Pamir ma mnóstwo do zaoferowania dla lekkich motocykli. Ta impreza skupia wszystko najlepsze co Pamir ma do zaoferowania: dolinę Bartang, Wakhan, Rosztkalę, pogranicze afgańskie, jeziora Kara Kul, Bulun kul, Rang Kul, a być może nawet Sarez.

Warto jak diabli. Żeby było bezpieczniej pojedzie z nami auto terenowe, które odciąży nas z bagażu.

DZIEŃ 1

Wyruszamy rozgrzewkowo super asfaltem do Sary Tasz i tam skręcimy pod jeden z najwyższych szczytów Kirgistanu. Pik Lenina to jeden z pięciu siedmiotysięczników, które wchodziły w skład tzw. Śnieżnej Pantery. Nie da się podjechać motocyklem do żadnego siedmiotysięcznika równie blisko jak do Piku Lenina. Widok rano jest kosmiczny. Nocleg w jurcie.

DZIEŃ 2

Wracamy do Sary Tasz i pchamy się na Kyzyl Art, granicę między Kirgistanem i Tadżykistanem. Stamtąd dziurawą i piękna drogą pojedziemy w kierunku najładniejszego jeziora jakie w swoim życiu widzieliście. Nocleg w guesthouse w Karakol.

DZIEŃ 3

Skręcamy w stronę doliny Bartang.  Wczorajsze osada nad jeziorem wyda Wam się centrum cywilizacji. Przez dziesiątki kilometrów nie spotkamy absolutnie nikogo. Za to widoki… Nocleg w hotelu. 1000 gwiazdkowym – czyli namiot.

DZIEŃ 4

Powinniśmy tego dnia dojechać do cywilizacji i granicy afgańskiej. Będzie internet i sklepy! Musimy trochę odpocząć więc zamieszkamy na werandach Pamir Lodge.

DZIEŃ 5

Zrobimy pętlę do doliny Rosztkala. Mało kto tu zagląda, w każdym razie nie na GS 1200, ale takie właśnie trasy świadomie dla Was wybraliśmy. Zobaczymy Pik Engelsa. Warto, jest niesamowity. Na noc wracamy do Khorogu.

DZIEŃ 6

Pojedziemy doliną Wakhanu aż do gorących źródeł. Dzień będzie łatwy i droga nie będzie żadnym wyzwaniem, ale widoki… Niektórzy mówią, że to najładniejszy kawałek całej trasy. Wieczór będzie niezapomniany. Nocleg w hoteliku.

DZIEŃ 7

Kontynuujemy jazdę wzdłuż afgańskiej granicy. Żegnamy się z Piandżem, jedziemy obok rzeki Pamir, by w końcu po przejechaniu przełęczy Khargush spotkać się ze sławnym Pamir Highway. Potoczymy się jego asfaltem przez jakieś 100 kilometrów i uciekniemy w góry. Nocleg w namiotach.

DZIEŃ 8

Ten dzień będzie mocno odległy od cywilizacji. Powłóczymy się po plateau na wysokościach ponad 4000 metrów. Może spojrzymy na Chiny i zatrzymamy się przy trójstyku granic Tadżykistanu, Chin i Afganistanu.

DZIEŃ 9

Dzień szutrowy, ale bez żadnych trudności – pojedziemy wzdłuż chińskiej granicy i zatrzymamy się nad jeziorem Rang Kul. Nocleg w namiotach..

DZIEŃ 10

Znów M41, zatankujemy się porządnie w Murgabie i wyruszymy w kierunku Karakul, by domknąć pamirską pętlę. Po drodze zaliczymy Ak-bajtał, najwyższą przełęcz na całej trasie. 4655 m. npm. Nocleg w guesthousie.

DZIEŃ 11

Tour de Karakul. Jeziora chyba objechać się nie da… Chyba. Spróbujemy.

DZIEŃ 12

Powrót znaną już drogą do Osz.

Zobacz wideo z wyjazdu!

ZAREZERWUJ WYJAZD JUŻ DZIŚ!

Przygoda zaczyna się już jutro!

Wypełnij i wyślij formularz, aby już od jutra zacząć przygotowania do wyprawy Twojego życia! Setki kilometrów po nieznanych drogach na motocyklu, niezapomniane przygody i zapierające dech w piersi krajobrazy. Świat czeka na Twój krok!

Masz pytania? Skontaktuj się z nami!

Sambor +48 739 299 980

Mikołaj +48 530 192 589

info@advfactory.com

Kierunek

Osoby podróżujące

Imię i nazwisko

E-Mail

Telefon

Dodatkowe informacje