Patagonia – wyprawa na koniec świata

Zarezerwuj wyjazd

Opis

Zapraszamy na wyprawę na koniec świata, celem jest Ushuaia – najbardziej wysunięte na południe miasto świata. Patagonia to odległa, surowa i niezwykle malownicza kraina. Nasza wyprawa prowadzi słynnymi drogami: Panamericaną, a później Carretera Austral oraz Ruta 40. wjedziemy na wulkan Osorno, zobaczymy jak spadają do wody ogromne części lodowca Perito Moreno, popatrzymy na szmaragdowe laguny, przejrzyste wodospady i dramatyczne szczyty Torres del Paine. Przez Ziemię Ognistą dojedziemy na sam koniec kontynentu, do Ushuaia. Nie zabraknie oczywiście atrakcji kulinarnych: czekają na nas słynne steki i doskonałe wino. To wszystko pod niebem mieniącym się milionem gwiazd, innych niż na północnej półkuli.
Trasa przygotowana jest pod duże motocykle turystyczne: BMW 1200 GS, BMW F 800, Honda XRV 750 Africa Twin i podobne. Będziemy jeździć po asfaltach i szutrach. Noclegi w namiotach, pensjonatach i hotelach.

O wyprawie

13900 PLN kierowca, 9800 PLN pasażer 03.01.2020-22.01.2020 Start/meta: Valparaiso/Punta Arenas Trudność: 5/10 Cena zawiera:
  • śniadania i kolacje w przypadku biwaku
  • śniadania w przypadku hotelu lub pensjonatu
  • rafting, bilety do parków narodowych
  • transport motocykla z Punta Arenas do Valparaiso
  • opiekę przewodnika na motocyklu
  • asystę samochodu na trasie wyjazdu
Cena nie zawiera:
  • transportu motocykla do Chile (1680 EUR)
  • biletu lotniczego
  • paliwa na trasie wyjazdu
  • alkoholu

Dzień 1 | Valparaiso – Constitución (398 km)

Odbieramy motocykle z magazynu i wzdłuż wybrzeża Pacyfiku jedziemy do do Constitution, malowniczego miasteczka nad oceanem. Po drodze będzie okazja, by sprawdzić jak w lutym smakują truskawki i czereśnie.

Dzień 2 | Constitución – Pucon (586 km)

Z wybrzeża przeniesiemy się w pobliskie Andy. Zapoznamy się z Panamericaną, drogą która łączy przeciwległe krańce Ameryk.Wjedziemy do krainy wulkanów. Villarica zapewne przywita nas dymem ze swojego krateru. Nocleg w jedynym w Ameryce campie motocyklowym.

Dzień 3 | Pucon – Ensenda (333 km)

Rankiem wjedziemy na Villaricę i zobaczymy widok na chilijską krainę Los Rios. Pojedziemy wśród jezior i rzek na południe. Ensenada to ładny camping tuż u stóp wulkanu Osorno.

Dzień 4 | Ensenada – Hornopiren (120 km)

Rankiem pojedziemy na wulkan Osorno, widok na pobliskie jezioro i Puerto varas jest niezapomniany. Po południu pojedziemy na południe i po kilkudziesięciu kilometrach wjedziemy na słynną Carretera Austral – dumę chilijskich drogowców.

Dzień 5 | Hornopiren – Caleta Gonzalo – La Junta (278 km)

Rankiem czeka nas 4 godzinny rejs promem do Caleta Gonzalo, tu rządzi przyroda i nie sposób poprowadzić inaczej drogi. To jednocześnie koniec asfaltu i początek prawdziwej przygody.

Dzień 6 | La junta – Puyuhuapi (50km)

To będzie dzień pod znakiem raftingu a nie motocykla. Futaleufu to najlepsze do tego celu miejsce w Chile.

Dzień 7 | Puyuhuapi - Cohaique (233 km)

Góry, wodospady i ściana zieleni. Będziecie zaskoczeni roślinnością Patagonii. To taki dziwny las do którego nie sposób wejść.

Dzień 8 | Coyhaique – Puerto Tranquillo (220km)

Najpierw trochę asfaltu i ładnych gór, aż  trafimy na szutry i zakręty. nieco przypudrujemy sobie noski tego dnia. Po południu dojedziemy do Puerto Tranquillo i popłyniemy łodzią popatrzeć na marmurowe katedry.

Dzień 9 | Puerto Tranquilo – Chile Chico (170 km)

Pojedziemy wzdłuż jeziora General Carrera i zapewniamy, że zapamiętacie tę nazwę. To drugie co do wielkości jezioro ameryki Południowej, w dodatku najgłębsze. Ale o tym, że je zapamiętacie decyduje niesamowity kolor wody i towarzyszące mu widoki.

Dzień 10 | Chile Chico - Gregores (425 km)

No i zaczyna się Argentyna i dramatycznie zmienia się krajobraz – znikają góry i pojawia się patagoński step. Zapoznamy się z bezkresem, długimi prostymi i przede wszystkim z bocznym wiatrem. Po drodze zobaczy Cueva de las manos, jaskinię z prehistorycznymi odciskami dłoni Indian.

Dzień 11 | Gregores – Calafate (335 km)

Na  trasie mamy 70 km starego odcinka Ruta 40.  To wyzwanie dla motocyklistów, zwłaszcza jeśli będzie mokro i wietrznie. „Po drodze” trafimy do El Chalten i popatrzymy na Fitz Roya, górę która bezwzględnie należy do najpiękniejszych w świecie.

Dzień 12 | Calafate

Przyda nam się odpoczynek, a El Calafate ze swoja turystyczną infrastrukturą dobrze się do tego nadaje. Mnóstwo knajpek, sklepików, a przede wszystkim największa atrakcja Patagonii – lodowiec Perito Moreno. Miejmy nadzieję, że pogoda nam będzie sprzyjać tego dnia.

Dzień 13 | El Calafate – Torres del Paine (253 km)

Powrót na chwilę do Chile, Park narodowy Torres del Paine to jedno z najpiękniejszych miejsc Ameryki Południowej. 3 skaliste wieże ściągają tu każdego roku tysiące turystów. Niezapomniane widoki, chyba że wieże akurat przysłonią chmury.

Dzień 14 | Torres del Paine

Nie ma lekko – zostawimy motocykle na parkingu i pójdziemy na jednodniowy trekking. Celem 7 godzinnego spaceru będzie klasyczny punkt widokowy. Trasa nie będzie trudna, ale będzie wymagać nieco samozaparcia.

Dzień 15 | Torres del Paine – Puerto Natales – Cerro Sombrero (393 km)

Po obiedzie w Puerto Natales znów wyjedziemy na chilijskie równiny podążając w kierunku końca świata. Dojedziemy do Cieśniny Magellana i promem dostaniemy się na wyspę Tierra del Fuego. Po 30 km zatrzymamy się w hotelu w Cerro Sombrerro.

Dzień 16 | Cerro Sombrero – Ushuaia (418km)

Dziś znów jedziemy do Argentyny. Dojedziemy do kolejnego oceanu, zjemy dobrego steka w klimatycznym miejscu i po południu dojedziemy do Ushuaia. Dobry asfalt i ładne widoki gwarantowane. Podobnie jak stale obniżająca się temperatura.

Dzień 17 | Ushuaia

Ushuaia to ładne miasto, pięknie położone  nad kanałem Beagla. Wsiądziemy na łódkę i odwiedzimy kolonie pingwinów i morskie kormorany. A po wycieczce zapraszamy na dobrą rybę.

Dzień 18 | Ushuaia – Lago Blanco (296 km)

Pora wracać do Chile. Tym razem zrezygnujemy z asfaltu i pięknymi szutrówkami pojedziemy nad jezioro Lago Blanco. Będzie wiało.

Dzień 19 | Lago Blanco – Porvenir (243 km) – Punta Arenas

Znów prom – ale wcześniej odwiedzimy kolonię pingwinów królewskich. Ładna nadmorska szutrowa droga. Po południu dotrzemy do hotelu w Punta Arenas.

Dzień 20 | Punta Arenas

Zdanie motocykli, zwiedzanie  miasta. Wieczorem wylot do Santiago.