Orlice na plaży

Tradycyjnie w listopadzie zapraszamy na motocyklowe wakacje. Tym razem zapraszamy wyłącznie Panie. To nie będzie żadna hardcorowa impreza, ale pełny wypoczynek: z motocyklami, małym trekkingiem, raftingiem, safari i ayuwerdyjskimi masażami. Listopad to naprawdę wyjątkowo ponury miesiąc w Europie, proponujemy więc by zamienić opadające liście na soczyście zieloną dżunglę, a pierwsze śniegi i przymrozki na kąpiel w pięknych wodach Oceanu Indyjskiego. Pojedzie z nami samochód więc jeśli chcecie zabrać ze sobą kogoś niemotocyklowego to bez kłopotów również może nam towarzyszyć..

sri
  • Start/meta: Negombo
  • Najbliższe lotnisko: Colombo (CMB)
  • Data rozpoczęcia: 4.11.2017
  • Data zakończenia: 16.11.2017
  • Czas trwania: 15 dni
  • Trudność: 4/10
  • Atrakcje: góry dżungla, słonie, Adam’s Peak, Ocean Indyjski, rafting, safari
  • Dzień 1: – Spotykamy się na lotnisku w Warszawie skąd polecimy bezpośrednio lotem czarterowym do Colombo, możliwy jest również dolot we własnym zakresie.
  • Dzień 2: – Przylot do Colombo, z lotniska wynajętym busem pojedziemy do hoteliku w Negombo. Hotel tuż przy plaży. Wymienimy pieniądze, odbierzemy motocykle i zapoznamy się z ruchem lewostronnym.
  • Dzień 3: – Wyruszymy rano uciekając przed lankańskim ruchem. Będziemy się kierować w głąb wyspy. Po śniadaniu pojedziemy motocyklami do do Dambulli, jednego z najważniejszych miejsc kultu buddyjskiego na Sri Lance. Tamtejsze świątynie to wykute w skale groty, w których znajdują się posągi Buddy. Przejazd do hotelu w ok. Dambulla/Sigiriya. Obiadokolacja, nocleg.
  • Dzień 4 i 5: – Po śniadaniu udamy się w kierunku Polonnaruwy. Po drodze odwiedzimy Sigiriyę. To skalna forteca, która była siedzibą królewską w V w. n.e. Wybudowano ją na szczycie 200 metrowej skały. Do dzisiaj na szczycie zachowały się fundamenty pałacu, do którego dostępu bronią wąskie schody, wiodące pomiędzy rzeźbionymi lwimi łapami, a także ogrody pałacowe i słynne freski znajdujące się na ścianach skalnej jaskini, przedstawiające niebiańskie dziewice. Stamtąd przejedziemy do Polonnaruwy, średniowiecznej stolicy kraju. Posiedzimy nad basenem. A następnego dnia rano odwiedzimy ruiny Pałacu Królewskiego, tzw. Czworobok: Dalada Maluwa – kompleks 12 zabytkowych budowli i świątyń, których historia sięga XI w. oraz Gal Vihara – monumentalną skałę, w której wyrzeźbione są cztery posagi Buddy. Zanocujemy w hotelu nad jeziorem w Polonnaruwie.
  • Dzień 6: – Przejazd przez dżunglę w okolice Kandy, piękna droga w rejonie zwanym Knuckles Range. Mało samochodów, ale za to dużo zakrętów.
  • Dzień 7: – Zajrzymy do Kandy, dawnej stolicy Sri Lanki, w mieście zobaczymy najważniejsze miejsce lankijskich buddystów: Świątynię Zęba. Z wariackiego kandyjskiego zgiełku pojedziemy na południe i zatrzymamy się w klimatycznym domu w środku dżungli. W nocy pojedziemy samochodem do Dalhousie. Czeka nas czterogodzinna wędrówka na szczyt góry. To jedna z najwyższych gór na Sri Lance – 2243 metry. Wschód słońca widziany z tej góry jest niezapomnianym przeżyciem. To święta góra buddystów, muzułmanów i… chrześcijan. Tu podobno Adam dotknął ziemi nogą po zejściu z raju.Powinniśmy tam dotrzeć przed wschodem słońca.
  • Dzień 8: – Odsypiamy Adam’s Peak w naszej dżungli. Po południu w ramach lizania ran po wspinaczce jedziemy na rafting. Będzie z emocjami, ale zapewniamy, że całkiem bezpiecznie.
  • Dzień 9: – Po wczesnym śniadaniu udamy się w kierunku Nuvara Eliya. Droga wiedzie poprzez malownicze wzgórza porośnięte krzewami herbacianymi. To będzie dzień pełen zakrętów i emocji. I ładnych wodospadów. Nocujemy w dżungli koło Ohiya.
  • Dzień 10: – Wyjedziemy bardzo wcześnie rano, by zdążyć zobaczyć Koniec Świata. To miejsce leży w Parku Narodowym Równiny Hortona. Jest to płaskowyż rozciągający się na wysokości ponad 2000 m. Buty motocyklowe zostawimy pod opieką naszego mechanika, bo czeka nas 9 kilometrowy spacer. Warto, bo po drodze zobaczymy nawet dwa Końce Świata. To miejsca na krawędzi płaskowyżu, gdzie strome urwisko opada prawie pionowo o ponad 900 m w dół ku sąsiedniej dolinie. Stamtąd wrócimy do Ohiya do naszej miejscówki w dżungli.
  • Dzień 11: – Rankiem piękną offroadową drogą dojedziemy do asfaltu. Zjeżdżamy z gór, drogi staną się prostsze i wreszcie będziemy w stanie zrobić sensowny dystans jednego dnia. Po południu dotrzemy w okolice Parku Narodowego Udawaluwa. Nocleg w przygotowanym campie z namiotami.
  • Dzień 12 i 13: – Następnego dnia jeszcze przed śniadaniem pojedziemy samochodem terenowym na Safari do parku, by sprawdzić jak się mają słonie i krokodyle. Po śniadaniu wyruszamy w stronę wybrzeża. Naszym celem jest Mirissa. Leżymy na plaży i bawimy się w wodzie. Chętni jadą do Galle, miasta założonego przez Portugalczyków. Galle wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zarówno fort, jak i stara część Galle, zachowały wyjątkowy kolonialny urok. Poza tym nurkujemy, pływamy na czym się da, obserwujemy wieloryby. Chętne wybiorą się na ajuwerdyjski masaż. Koniec z rice and curry, który do tego czasu pewnie nam już się trochę uprzykrzy. Jemy ryby, kalmary i krewetki!
  • Dzień 14: – Koniec plażowania. Jedziemy na północ w kierunku Negombo. Kawałek asfaltowej nudy. Po południu zakupy dla ukochanych.
  • Dzień 15: – Wylot do Polski
Cena – 2950 USD

Cena obejmuje:

  • wynajem motocykla Honda XR250
  • Opiekę przewodniczki i dobre towarzystwo
  • Samochód wsparcia
  • Noclegi w hotelach i pensjonatach
  • Śniadania i kolacje
  • Wszystkie bilety wstępu

Cena nie obejmuje:

  • Biletów lotniczych
  • Wizy
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • Kosztów wyrobienia miejscowego prawa jazdy

Gdy pierwszy raz jechałam na Sri Lankę zastanawiałam się czy 2 tygodnie to nie za wiele. Gdy wyjeżdżałam zastanawiałam się kiedy tu wrócę, bo nie widziałam wszystkiego. To nie jest duża wyspa, ale są tam piękne plaże, góry wyższe niż w Polsce, najbardziej kręte drogi na świecie, plantacje herbaty, żyjące na wolności słonie, wodospady i niesamowite zabytki. Poza tym mają dżunglę, wspaniałą kuchnię i przemiłych mieszkańców.

Ola Trzaskowska, Warszawa

Zapisz