Kirgistan samochodami 4×4

Od wielu lat organizujemy motocyklowe imprezy w Kirgistanie. Po raz pierwszy postanowiliśmy zrobić imprezę samochodową. Nie jest ona przeznaczona dla offroadowych wyjadaczy. Jeśli na co dzień jeździsz oplem czy fordem to dasz sobie na niej radę. To impreza dla każdego, kto chce spędzić wakacje w sposób „analogowy”. Kirgistan jest daleko i robimy to w układzie fly&drive. Czyli na miejscu czekają na Was przygotowane przez nas samochody. Będą to auta Mitsubishi Delica lub Toyota Land Cruiser. Najchętniej na tym wyjeździe zobaczymy ludzi z dziećmi, którzy przyjadą, by pokazać im, że istnieją światy bez komputerów, smartfonów, gdzie częściej nie ma zasięgu niż jest, a karta kredytowa najlepiej nadaje się do skrobania szyb w 30-letnim audi. W stolicy jeszcze wszystko działa podobnie do europejskich miast, ale z każdym kilometrem będziecie cofać się w czasie. Wszystko to w pięknych okolicznościach przyrody i pod opieką doświadczonego w jeździe terenowej przewodnika, który pomoże pokonać Wam przeszkody, które niewątpliwie napotkacie. Nie będziemy jeździć od świtu do zmroku. Będzie gitara, ognisko, wspólne gotowanie… Macie z tego wyjazdu wrócić lepszymi niż go rozpoczynaliście. Wtedy uznamy, że wyjazd był udany.

wyprawy 4x4 kirgistan
  • Start/meta: Biszkek
  • Najbliższe lotnisko: Biszkek (FRU)
  • Data rozpoczęcia: 2.07.2017
  • Data zakończenia: 12.07.2017
  • Czas trwania: 12 dni
  • Trudność: 5/10
  • Atrakcje: przyroda, przełęcze, Góry Tien Shan, jeziora Besh Tash, Song Kul, Issyk Kul, karawanseraj, noclegi w jurtach
  • Dzień 0: – Przylatujecie do Biszkeku, wymieniamy pieniądze, robimy zakupy na wyjazd. Kawosze kupują kawę, herbaciarze herbatę. Piwosze piwo, a wszyscy chińskie zupki.
  • Dzień 1: – Rozpoczynamy w Biszkeku i zatłoczoną drogą ruszamy w stronę przełęczy Too Ashuu. Będzie gorąco, również pod maską. Trzeba się będzie wspiąć na 3200 metrów, później zjedziemy doliną Susamyru i skręcimy w kierunku Talasu. Zielone doliny i ośnieżone szczyty zrobią na Was wrażenie. Wieczorem dojedziemy do Parku Narodowego Besh Tash, zatrzymamy się w jakimś klimatycznym miejscu nad rzeką i rozbijemy obozowisko.
  • Dzień 2: – Tego dnia nie pojeździmy wiele. Połazimy za to wokół magicznego jeziora Besh Tash, podjedziemy do mauzoleum Manasa i dojedziemy nad zalew Kirowski. Znamy tam fajną miejscówkę na namiot. W końcu jest lato, powinniśmy się kąpać.
  • Dzień 3: – Wystarczy już asfaltów – kolejne dni będą szutrowe, zjazdy, podjazdy, kurz i brak cywilizacji. W końcu po to tu przyjechaliśmy. Kolejny nocleg pod gwiazdami. Ogniska może nie być, bo z drewnem tu krucho, ale gitara będzie.
  • Dzień 4: – Sceneria zmienia się powoli, dziś czekają nas dwa strome podjazdy, wspaniały kanion i zjazd do doliny fergańskiej. Będzie gorąco. Wieczorem nocleg nad ciepłą rzeką. Dobre ryby i rozgwieżdżone niebo. Nocleg bez namiotów.
  • Dzień 5: – Przez przełęcz Kaldama dojedziemy do innego świata, świata nomadów. Pojawią się jurty, konie. Ale w nocy po raz kolejny sprawdzimy nasze namioty.
  • Dzień 6: – Dziś dojedziemy do Song Kul, magicznego jeziora położonego wysoko w górach. Wokół niego jest mnóstwo jurt, i wypasanych tu latem zwierząt. Zatrzymamy się w jednym z obozów jurtowych.
  • Dzień 7: – Song Kul. To lipiec, ale wysokie góry mają swoje prawa. Okolice Song Kul słyną ze zmiennej pogody. Może być śnieg, może być deszcz i może być słońce. I to wszystko tego samego dnia. My mamy nadzieję na piękną pogodę i konną wycieczkę. No i na piękne foty…
  • Dzień 8: – Tash Rabat – To nasz ulubiony kawałek drogi, z ulubioną przełęczą MELS, to skrót od Panów Marks, Engels, Lenin, Stalin. Ten widok z przełęczy… Po południu dojedziemy do Tasz Rabat, jednego z niewielu zabytków Kirgistanu. To przystanek na drodze karawan do Chin. Tędy przebiegał Jedwabny Szlak. Nocleg w jurcie.
  • Dzień 9: – Eki Naryn – Szybkim asfaltem osiągniemy Naryń, w którym uzupełnimy aprowizację. Podążymy wzdłuż rzeki w stronę gór. Z każdym kilometrem będzie bardziej dziko. Góry będą rosły, a rzeki płynęły coraz szybciej. Nocleg w namiotach.
  • Dzień 10: – Issyk Kul – Tego dnia wjedziemy na przełęcz, która liczy 4000 metrów. Wyżej w Kirgistanie się nie da. Czeka nas specjalna nagroda – zjazd szutrową autostradą na wysokość 1655 metrów. Nad sam Issyk Kul. Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 11: – Do Biszkeku – Pojedziemy wzdłuż największego kirgiskiego jeziora i po południu dojedziemy do Biszkeku. Po drodze odwiedzimy bajkowy wąwóz, a jeśli czas pozwoli również słone jezioro.
Cena – 2450 USD (załoga 2 osoby), każda następna osoba płaci 500 USD

Cena – obejmuje:

  • Wypożyczenie auta 4×4 wraz z wyposażeniem biwakowym (namioty, karimaty, kuchenka, naczynia)
  • Przygotowanie trasy
  • Opiekę przewodnika
  • Mapę Kirgistanu + tracki
  • Noclegi i posiłki w jurtach oraz pensjonatach

Cena nie obejmuje:

  • Przelotu do i z Biszeku
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • wyżywienia

Mam za sobą kilkadziesiąt wyjazdów 4×4, głównie po południowo-wschodniej Europie oraz Afryce Południowej. Kirgizja jest jednak całkiem inna. Bardziej urozmaicona od wszystkiego co widziałem. Są tu leśne drogi, są skalne półki, przypominające Bieszczady połoniny a także groźne turnie alpejskie. Pojedziemy jednak trasą, na której raczej nie przydadzą się wyciągarki. Ma to być zdecydowanie bardziej przyjemna przygoda w ładnym otoczeniu przyrody niż extreme z wyciąganiem się z błota. Z drugiej strony wysokie góry i przełęcze powodują, że pogoda i tak do naszego planu napisze własny scenariusz.

Paweł Rubach


wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

wyprawy motocyklowe

Zapisz

Zapisz