Motocyklowa gorączka złota

Kanada z przystankiem Alaska

POZOSTAŁO:

2019/06/02 08:00:00

O WYPRAWIE

3900 USD + transport motocykla

2 - 24 czerwca 2019

Start: Vancouver (Kanada), Meta: Anchorage (USA)

Trudność: 3/10

Vancouver jest jednym z najładniejszych miast jakie widzieliśmy. Kanada zazwyczaj nie kojarzy się z palmami, a z plaży rzadko daje się obserwować ośnieżone szczyty. A w Vancouver są i plaże i ośnieżone szczyty. To właśnie miasto wybraliśmy na rozpoczęcie naszej trasy.

Kanada jest naprawdę duża. Tak duża jak Europa i próba zobaczenia wszystkiego podczas jednej motocyklowej podróży zakończyłaby się tragicznie. Wybraliśmy więc to co, naszym zdaniem, w Kanadzie najładniejsze – przyrodę z jej największymi klejnotami: Parkami Narodowymi. Jest ich w Kanadzie aż 44, poprowadziliśmy trasę tak byście zobaczyli najładniejsze z nich, m.in. Banff i Jasper. Banff jest najstarszy, najczęściej oglądany i po prostu niepomijalny. Jasper bardziej dziki i pełen zwierząt. Obiecujemy dużą ich różnorodność – od wiewiórek po łosie i oczywiście niedźwiedzie. Pokażemy Wa trochę kanadyjskich klimatów: tych indiańskich i tych z czasów kiedy kraj się zaludnił poszukiwaczami złota – Klondike, Dawson City – wszystkim nam się te miejsca kojarzą z gorączką złota. A jeśli się nie kojarzą to po naszej imprezie na pewno kojarzyć się będą. Nasz kanadyjski tour skończy się na Alasce, największym stanem USA. Czy USA zrobiły dobry deal kupując od Rosji za 7,2 miliona dolarów szmat nieużytków? Przekonamy się z perspektywy Alaska Highway. Tour skończymy w Anchorage, skąd nasze motocykle wrócą do Vancouver.

Tour przeznaczony jest dla dużych motocykli, takich które bez problemów pokonają kilkaset kilometrów dziennie. Doskonale dadzą sobie radę na tej trasie BMW 1200, ale każdy motocykl turystyczny. 

DZIEŃ 1

Vancouver

Vancouver – przylot (zwykle wieczorem), zakwaterowanie, motel/hotel

DZIEŃ 2

Vancouver-Whistler-Vancouver – 260 km

odbiór motorków, zwiedzanie miasta i mała pętla do zimowego ośrodka olimpijskiego 2010, asfalt.

DZIEŃ 3

Vancouver – Banff

Coquihalla Highway, Wodospad Bridal i dolina Okanagan znana jako kanadyjska pustynia! Wiecie, że w Kanadzie produkuje się wino? No to się dowiecie. W Monte Creek Winery. Asfalt.

DZIEŃ 4

Vancouver –  Banff

Wczoraj winiarnia, a dziś jedziemy między pokrytymi śniegiem szczytami. Przez Roger’s Pass dojedziemy do parku narodowego Banff. Asfalt.

DZIEŃ 5

Banff – Jasper

300km (przejazd przez dwa najpiękniejsze kanadyjskie Parki Narodowe Gór Skalistych, dużo fotostopów, asfalt)

DZIEŃ 6, 7 i 8

Jasper – Ross River

1800 km kanadyjskiej Syberii.  Niedźwiedzi i łosi pod dostatkiem. Doświadczamy kanadyjskich przestrzeni.  Asfalt.

DZIEŃ 9 i 10

Ross River – Ross River

600-700km (w obie strony) w kierunku McMillan Pass (dobry szuter w absolutnie bezludnej ostoi myśliwych)

DZIEŃ 11

Ross River-Dawson City

Jeszcze piękniej niż wczoraj, wzdłuż magicznej rzeki Jukon, asfalt.

DZIEŃ 12

Dawson City

Odpoczywamy i zwiedzamy najsławniejsze miasteczko poszukiwaczy złota. Nad strumieniem Bonanza można i trzeba popłukać…

DZIEŃ 13

Dawson City – Fairbanks

Granica USA, powitanie Alaski, kolejny punkt na trasie gorączki złota, asfalt, odrobina szutru

DZIEŃ 14, 15, 16

Fairbanks City – Prudhoe Bay – Fairbanks City

1600 km. Kultowa droga Dalton Highway wzdłuż transalaskańskiego ropociągu, tundra, kraina karibu, coś dla prawdziwych mężczyzn, nad Oceanem Arktycznym dojedziemy do miasteczka-portu słynnego wydobyciem ropy naftowej, większość trasy Dalton Highway sięga daleko poza krąg polarny więc ciemno nie będzie, dobry szuter.

DZIEŃ 17

Fairbanks – Denali National Park

200 km. Dojazd do ikonicznego Parku Narodowego Alaski, asfalt.

DZIEŃ 18

Denali National Park

0 km. Całodniowa wycieczka po parku u podnóża McKinley, najwyższej góry kontynentu, królestwo dzikich zwierząt, za każdym drzewem czeka grizzly… Po parku jeździ się tylko parkowym autobusem – niezbędny zapas piwa.

DZIEŃ 19 i 20

Denali National Park – Homer

850 km. półwysep Kenai to serce turystyczne Alaski, dużo foto i innych stopów, łowienie łososi i pstrągów nad Russian River, asfalt.

DZIEŃ 21

Homer

0 km. Dzień odpoczynku nad oceanem w sławnym porcie rybackim, można łowić halibuta z burty, można popłynąć na oglądanie wielorybów, można też polecieć prywatnym samolocikiem na żerowisko niedźwiedzi za osobne tysiąc dolców… w każdym razie jest epicko pięknie, namioty rozbijemy nad brzegiem Pacyfiku

DZIEŃ 22

Homer – Anchorage

350 km, Pożegnanie z Alaską, po drodze wizyta w szpitalu dla niedźwiedzi, asfalt.

DZIEŃ 22

Homer – Anchorage

0 km. Zdanie motorków i odlot do domu, samoloty wylatują zwykle wczesnym popołudniem.

ZAREZERWUJ WYJAZD JUŻ DZIŚ!

Przygoda zaczyna się już jutro!

Wypełnij i wyślij formularz, aby już od jutra zacząć przygotowania do wyprawy Twojego życia! Setki kilometrów po nieznanych drogach na motocyklu, niezapomniane przygody i zapierające dech w piersi krajobrazy. Świat czeka na Twój krok!

Masz pytania? Skontaktuj się z nami!

Sambor +48 739 299 980

Mikołaj +48 530 192 589

info@advfactory.com

Kierunek

Osoby podróżujące

Imię i nazwisko

E-Mail

Telefon

Dodatkowe informacje