Himalaje. Tylko dla Orlic. Wyprawa kobieca.

To jedna z naszych propozycji skierowana wyłącznie do motocyklistek. Po raz pierwszy Himalaje w gronie kobiecym zdobyłyśmy na motocyklach w 2016 roku. Wyprawa przeszła najśmielsze oczekiwania zarówno nasze, jak i uczestniczek. Dziewczyny, atmosfera, podróżnicza codzienność – wszystko na tym wyjeździe było wyjątkowe. W tym roku ponownie zapraszamy Panie w Himalaje, w najwyższe góry świata, na najwyższe przełęcze. Poznacie jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi, „dotkniecie” prawdziwego buddyzmu, nierozerwalnie związanego z tym rejonem świata. Będziemy blisko natury, popatrzymy jak żyją ludzie prawdziwi. Wyprawę przygotowują kobiety i dla kobiet. Będzie to na pewno wyjazd w dobrej atmosferze i w dobrym towarzystwie.
Wyjazd ma charakter asfaltowo – szutrowy. Większa część trasy to lokalne asfalty i małe górskie drogi, ale spodziewajcie się też szutrów. Mogą się również zdarzyć przejazdy przez strumienie albo nawiany piach – wszystko zależy od pogody. Będziemy jeździć na dużych wysokościach. Wisienką na torcie będzie zdobycie najwyższej dopuszczonej do ruchu kołowego przełęczy świata Khardung La (5602 m npm).

wyprawy motocyklowe himalaje
  • Start/meta: Leh
  • Najbliższe lotnisko: Leh
  • Data rozpoczęcia: 16.08.2017
  • Data zakończenia: 27.08.2017
  • Czas trwania: 12 dni
  • Trudność: 5/10
  • Atrakcje: przyroda, przełęcze, Himalaje, jeziora Pangong Tso, Tso Moriri, Tso Kar, buddyjskie klasztory w Dolinie Indusu, Klasztor Lamayuru
  • Dzień 1: – Leh – Przylot. Zapoznanie z motocyklami Royal Enfield. Zwiedzanie miasta. Aklimatyzacja. Hotel w Leh
  • Dzień 2: – Leh – Lamayuru – Dziś po raz pierwszy wybierzemy się w trasę na naszych Royal Enfieldach. Pojedziemy do słynnego buddyjskiego klasztoru Lamayuru. Czeka nas piękna, widokowa trasa, w większości po nowym asfalcie. Pensjonat w Lamayuru
  • Dzień 3: – Lamayuru – Kargil via Dha – Dziś będziemy miały okazję przejechać przez bardzo rzadko odwiedzany rejon Ladakhu: Dolinę Dah and Hannu. Nawet ludzie w tej dolinie mają zupełnie inny niż pozostali mieszkańcy Ladakhu; bardziej indo – europejski, niż tybetański. Jest tu również cieplej i bardziej zielonono. Kargil z kolei to już miasto muzułmańskie – na chwilę przeniesiemy się do innego świata. Pensjonat w Kargil.
  • Dzień 4: – Kargil – Alchi – Dziś wracamy do świata buddyjskiego i to w jego klasycznym wydaniu. Przekonacie się, że droga częściowo już nam znana zupełnie inaczej wygląda od drugiej strony! Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 5: – Alchi – Sakti – Malowniczą drogą, położoną nad kanionem rzeki Indus wrócimy w stronę Leh. Tym razem nie będziemy wjeżdżać do miasta, ale pojedziemy dalej przepiękną Doliną Indusu. Po drodze obejrzymy pałac – siedzibę pierwszych władców Ladakhu – Shey oraz najbardziej okazały buddysjki klasztor w całym regionie – Thiksey. W 2016 roku gościł tu sam Dalaj Lama. Po południu pożegnamy się z głównym szlakiem i skręcimy w boczną dolinę, w stronę Jeziora Pangong Tso. Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 6: – Sakti – Pangong Tso – Czeka na nas trzecia najwyższa, dopuszczona do ruchu przełęcz świata – Chang La (5360 m nom). Z przełęczy krętą górską drogą zjedziemy nad jedno z najpiękniejszych jezior na świecie: Pangong Tso. Jest to jezioro graniczące z Chinami i w 60% należące do Chin. Dziś częściowo będziemy jeździły szutrami. Nocleg na campie, w specjalnie przygotowanych namiotach.
  • Dzień 7: – Pangong Tso – Dolina Nubry (Hunder) przez Shyok River – Dziś niełatwa, ale niezapomniana droga: w całości wzdłuż rzeki Shyok. Nie planujemy żadnych przełęczy, ale i tak momentami będzie „kręto” i szutrowo. Na pewno odpoczniemy od wysokości, ale… będzie dużo cieplej, może być nawet upalnie. Jeśli droga z powodu warunków atmosferycznych (np. osuwiska ziemi) będziemy zamknięta, pojedziemy przez Przełęcz Wari La. Nocleg w hotelu
  • Dzień 8: – Dolina Nubry – Leh – Jesteśmy już wystarczająco zaklimatyzowane na dużych wysokościach. To idealny moment na atak na najwyższą dopuszczoną do ruchu przełęcz świata: Khardung La (5602 m npm). Zanim jednak do niej dotrzemy, odwiedzimy najwyżej położoną na świecie pustynię. Dla chętnych będzie można spróbować swoich sił na wydmach. Droga częściowo szutrowa. Nocleg w hotelu
  • Dzień 9: – Leh – Jezioro Tso Kar – Dziś do pokonania druga najwyższa przełęcz świata: Taglang La (5359 m npm). Po niej zjedziemy na malowniczy płaskowyż More Plains (4600 m npm). Na ostatnie kilometry, droga asfaltowa, zamieni się w przyjemny szuter, którym dotrzemy nad słone jezioro Jezioro Tso Kar. Nocleg na campie, w specjalnie przygotowanych namiotach.
  • Dzień 10: – Jezioro Tso Kar – Tso Moriri – Jezioro Tso Moriri to ścisły rezerwat przyrody. Szmaragdowe wody otoczone zazwyczaj ośnieżonymi szczytami wyglądają oszałamiająco. Po drodze będziecie mogły odpocząć przy gorącym gejzerze oraz zobaczyć ostatnich himalajskich nomadów. Droga w 60 % szutrowa. Nocleg na campie, w specjalnie przygotowanych namiotach.
  • Dzień 11: – Jezioro Tso Moriri – Leh – Malownicza droga wzdłuż Indusu doprowadzi nas z powrotem do Leh. Po drodze będzie okazja odwiedzić gorące źródła.
  • Dzień 12: – Wylot
Cena – 2900 USD – obejmuje:

  • Opiekę przewodniczki i dobre towarzystwo
  • Wszystkie noclegi, posiłki oraz napoje takie jak woda i herbata, poza obiadami w Leh
  • Wypożyczenie i codzienną obsługę mechaniczną motocykla Royal Enfield 500 ccm
  • Samochód wsparcia, w którym będą przewożone narzędzia, dodatkowe paliwo oraz nasze bagaże
  • Pozwolenia graniczne
  • Bilety wstępu do wszystkich odwiedzanych miejsc na trasie
  • Butle z tlenem oraz lekarstwa z zakresu podstawowej pomocy medycznej
  • Ubezpieczenie motocykli

Cena nie obejmuje:

  • Przelotu do i z Leh (sugerujemy lot przez Delhi)
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • Kosztów naprawy motocykla zawinionych przez prowadzącego

Wyprawa motocyklowa okazała się wspaniałym pomysłem i niezapomnianym doświadczeniem. Z założenia spodziewać się można było niesamowitych górskich dróg i przepięknych widoków, ale to co każdego dnia dostarczała wyprawa przekroczyło moje oczekiwania. Dzikie i często niedostępne dla przeciętnych turystów regiony Himalajów powalają na kolana. Pokonywanie motocyklem górskich przełęczy daje poczucie bycia wolnym jak ptak. Wszechogarniająca przestrzeń, świeże górskie powietrze, kolorowi i uśmiechnięci ludzie oraz niesamowite indyjskie jedzenie. A na dodatek jedyne w swoim rodzaju doświadczenie prowadzenia klasycznego Royal Enfielda po wszystkich dosłownie rodzajach górskich dróg. Wyjazd można by sobie zorganizować samemu ale… teraz jasno widzę jak komfortowo i bezproblemowo można było chłonąć każdą chwile i korzystać z dnia, mając ze sobą super ekipę uczestniczącą w profesjonalnie przygotowanej wyprawie. Trasa idealnie zaplanowana zaprowadziła nas w najciekawsze, niekoniecznie najbardziej znane, zakątki Himalajów. Komfortowe warunki noclegowe nawet w obozie na 4600 m zaskoczyły chyba wszystkie uczestniczki. Codziennie sprawdzane motocykle oraz obecność mechanika dawały ogromny komfort w sytuacji awarii lub nieprzewidzianej kolizji. Co najważniejsze jednak, poczucie że wszystkie, łącznie z Olą która była organizatorką, jesteśmy wspólną ekipą, i że to jest nasza wyprawa, którą spontanicznie tworzymy każdego dnia!

Ania Urzedowska (Urzad)