Himalaje Nieznane- Doliny Lahaul, Spiti i Pangi

Ladakh jest najbardziej znanym rejonem w Himalajach Indyjskich. Ale znamy inne doliny, które mimo, że nie tak rozpowszechnione i na pewno rzadziej odwiedzane niż Ladakh, są równie piękne, a być może nawet ciekawsze od Ladakhu… Sprawdźcie sami. Chcemy was zabrać do dolinyLahaul, Spiti i Pangi. To rzadko odwiedzane szlaki. W tych dolinach na pewno nudzić się nie będziemy. Coś się tu obsunie, coś się z góry posypie, strumienie przeleją się przez drogę. Droga będzie wąska, a przepaście głębokie. To nie jest impreza dla tych, którzy na motocyklu stawiają pierwsze kroki. Gwarantujemy najładniejsze widoki i Adventure przez duże A.: ta impreza łączy najbardziej wymagające odcinki stanu Himachal Pradesh. Będziemy na kilku wysokich, być może ośnieżonych przełęczach, będziemy też na półkach skalnych zawieszonych wysoko nad rzekami. Nie zapominamy jednak „o czymś dla ducha”: odwiedzimy kilka klasztorów buddyjskich i zajrzymy do Dharamsali, siedziby Dalajlamy. Znamy ten region bardzo dobrze, zapewniamy sprawdzone motocykle, opiekę mechaniczną i lekarską. Również dobre towarzystwo.
Wyjazd ma charakter offroadowy.

wyprawy motocyklowe kirgistan
  • Start/meta: Leh
  • Najbliższe lotnisko: Leh
  • Data rozpoczęcia: 31.07.2017
  • Data zakończenia: 11.08.2017
  • Czas trwania: 12 dni
  • Trudność: 8/10
  • Atrakcje: przyroda, przełęcze, Himalaje, buddyjskie klasztory, w tym Dharmsala, siedziba Dalajlamy, hinduskie świątynie, trasa poza utartym szlakiem
  • Dzień 1: – Manali – Banjar – Ruszamy na południe po to by dostać się na zachód. Himalaje mają swoje prawa i przez góry nie tak łatwo przejechać. Cztery dni nam jazdy zabierze, by dostać się do miejsc, które są w linii prostej kilkadziesiąt kilometrów od Manali. Dobrze, bo będzie czas nauczyć się motocykla i praw panujących na indyjskich drogach. Pierwszy dzień w Indiach będzie na pewno niezapomniany. Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 2: – Banjar – Kalpa – Tego dnia przejedziemy przez Dolinę Kinnaur. Ruch zbędzie zdecydowanie mniejszy, droga co prawda prowadzi do Chin, ale przejście graniczne od wielu lat jest zamknięte. Będzie trochę ostrych zakrętów i wysoko nad rzeką położonych dróg. Wokół dżungla i małpy przebiegające przez drogi. Nakaz trąbienia na zakrętach. Powoli ze świata hinduskiego wjeżdżamy w buddyjski. Nocleg w pensjonacie
  • Dzień 3: – Kalpa – Nako – Tabo – Jedziemy w górę doliną rzeki Spiti. Po kilkudziesięciu kilometrach dojedziemy do świata na wskroś buddyjskiego. Tabo leży na wysokości 3200 metrów. Miejscowy klasztor należy do tych ulubionych przez Dalajlamę, często tu bywa. Nocleg w pensjonacie
  • Dzień 4: – Tabo – Komic – Kiber – Key – Kaza – Losar – W górę i w górę. Dojedziemy do Komic, najwyżej położonej wioski w Indiach – ponad 4200 metrów npm. Pobliski Kiber jest niewiele niższy. Zajrzymy też do klasztoru w Key. Pięknie położony na górze daje wspaniały widok na całą dolinę. Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 5: – Losar – Chander tal – Batal – Keylong – Tego dnia przekroczymy przełęcz Kunzum i dojedziemy do głównej drogi Leh – Manali. Będziemy zaledwie o 2 godziny drogi od naszego miejsca startu w Manali. Po kilku dniach przerwy pojawi nam się asfalt, którym będziemy cieszyć się przez następne 150 kilometrów. Nocleg w pensjonacie.
  • Dzień 6: – Keylong – Udaipur – Po zatankowaniu w Tandi ruszymy na zachód wzdłuż rzeki Chenab. Tu ruch będzie z każdym kilometrem mniejszy, a widoki coraz lepsze…Nocleg w pensjonacie
  • Dzień 7: – Udaipur – Killar – Tu zacznie się jazda. Kilometrów nie za dużo, ale za to jakie… Z prawej strony ściana, z lewej przepaść. Ruch prawie żaden, ale jak trafi się ciężarówka to są emocje. Nikt tu już prawie nie zna angielskiego. Ludzie będą zdziwieni, że nie znacie hindi. Tego dnia zrobicie zapewne najwięcej zdjęć podczas całego wyjazdu. Nocleg w pensjonacie
  • Dzień 8: – Killar – Garh – Jeśli ktoś myślał, że ładniej niż wczoraj być nie może to właśnie dziś może zrewidować swój pogląd. Przed nami Sach Pass, nie najwyższa – „zaledwie” nieco ponad 4000 metrów, ale jakich… To kapryśna przełęcz, tu dociera jeszcze monsun. Spodziewajcie się mgły, chmur, deszczu i przepaści. To droga, która oddziela chłopców od mężczyzn. Nocleg w pensjonacie
  • Dzień 9: – Garh – Chamba – Zjeżdżamy z pustynnych Himalajów w zieloność. Wokół dżungla, wszystko brzęczy i cyka. Widoki wciąż piękne, ale jakże inne niż przed kilkoma dniami. Tu padają deszcze, tu rządzi woda – miejmy nadzieję, że wszystko będzie przejezdne. Nocleg w hotelu
  • Dzień 10: – Chamba – Dharamsala – Zakręty, zakręty, zakręty. Cały czas asfalt, prędkości mało ekstremalne, ale za to ruch coraz większy. Nocleg w hotelu.
  • Dzień 11: – Dharamsala – Bir Biling – Dharamsala to miejsce gdzie urzęduje rząd Tybetu na wygnaniu jest warte zatrzymania się. Rano będzie czas na zwiedzanie miasta. Nie obiecujemy, że Dalajlama będzie na miejscu, ale zazwyczaj tu najłatwiej go spotkać. Dharmsala to również świetne miejsce do kupienia pamiątek z podróży. Nocleg w hotelu
  • Dzień 12: – Bir Biling – Manali – Niby niedaleko, ale… Ruch coraz większy i na himalajskich drogach trzeba będzie zachować ostrożność. Kierowcy wierzą tu w reinkarnację… Tylko asfalt, ale widoki… Nocleg w hotelu
Cena – 2900 USD
Cena obejmuje:

  • Opiekę przewodnika i dobre towarzystwo
  • Wszystkie noclegi, posiłki oraz napoje takie jak woda i herbata, poza obiadami w Leh
  • Wypożyczenie i codzienną obsługę mechaniczną motocykla Royal Enfield 500 ccm
  • Samochód wsparcia, w którym będą przewożone narzędzia, dodatkowe paliwo oraz nasze bagaże
  • Pozwolenia graniczne
  • Bilety wstępu do wszystkich odwiedzanych miejsc na trasie
  • Butle z tlenem oraz lekarstwa z zakresu podstawowej pomocy medycznej
  • Ubezpieczenie motocykli

Cena nie obejmuje:

  • Przelotu do i z Leh (sugerujemy lot przez Delhi)
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • Kosztów naprawy motocykla zawinionych przez prowadzącego

Himalajskie „Tylko dla orłów” to takie dwa w jednym. Połowa dzieje się w warunkach „marsjańskich”, połowa – w zalesionych górach! To wszystko doprawione raz offroad’em, a raz szkołą przetrwania w indyjskim ruchu drogowym. Jeśli dodać do tego doskonałą organizację – mamy wyprawę życia.

Jacek Śmigaj



Zapisz