Od ponad 20 lat jeździmy po Kirgistanie. Znamy ten kraj lepiej niż Polskę. Kirgistan to Tien Szan, bardzo wysokie, sięgające 7000 metrów góry. „Enduro po kirgisku” jest przeznaczona dla osób lubiących zabawy poza głównymi drogami. To nie jest wyjazd dla ludzi, którzy lubią dobre hotele i gładkie asfalty. Ale jeśli lubisz gwiazdy, dobre towarzystwo, zapach potu i smak kurzu to może być impreza dla Ciebie. Przetransportujemy Twój motocykl lub wypożyczymy nasz (DRZ400 lub Honda XR – zapraszamy po szczegóły).

Szczegóły wyprawy

  • Cena: 666 USD
  • Czas trwania: 10 dni
  • Start: 09.07.2015
  • Powrót: 18.07.2015
  • Zakwaterowanie: namiot/jurta
  • Długość trasy: 1500km
  • Trudność: 8/10
Cena zawiera:
  • opiekę przewodnika
  • dobre towarzystwo
  • tracki pod urządzenie GPS Garmin
Cena nie obejmuje:
  • transportu motocykla do Kirgistanu (ok. 1200 euro w obie strony)
  • przelotu do Kirgistanu (około 1400 zł w obie strony)
  • noclegów (łącznie ok. 100 USD)
  • kosztów paliwa (ok. 1 euro za litr)
  • posiłków
  • alkoholu i innych napojów
Dzień 1

9 lipca

Złe dobrego początki. Wydostaniemy się ze stolicy Kirgistanu i po 200 km dojedziemy do jeziora Issyk Kul, poszukamy noclegu na jego brzegu. Będzie kolacja przy świecach o ile weźmiemy świece i zrobimy kolację.

Dzień 2

10 lipca

Issyk leży na wysokości 1655 metrów – dla nas to za niski. Ruszamy w góry. Powinniśmy tego dnia zaliczyć wysokość 3900 metrów. Prześpimy się przy gorących źródłach po drugiej stronie grzbietu górskiego. Może być łatwo, ale może być trudno – wszystko zależy ile deszczu spadło w ostatnich dniach. Niezależnie od pogody na pewno będzie bardzo widokowo. Nocleg w namiotach nad szumiącą rzeką.

SONY DSC

Dzień 3

11 lipca

Zostawiamy obozowisko i ruszamy odkrywać nowe, a właściwie stare szlaki. Skierujemy się drogą na przełęcz, której od lat nikt nie przejechał. Wysokość ponad 4000 metrów. Będzie kamieniście, tego dnia na pewno będzie potrzebna gra zespołowa.

SONY DSC

Dzień 4 i 5

12 i 13 lipca

To nie będzie szczególnie trudna droga, ale jedna z najbardziej malowniczych jaką kiedykolwiek jechaliście. w kanion Małego Narynia zatrzymacie się ze sto razy, by zrobić zdjęcie, które będzie ozdobą Waszej kolekcji. W Naryniu uzupełnimy zapasy i damy znać, że żyjemy. Po południu dojedziemy do Tasz Rabat. Zalegniemy w jurtach położonych obok ładnego zabytkowego karawanseraju. Kolejny dzień spędzimy włócząc się motocyklami po okolicznych wzgórzach. Śpimy w tym samym miejscu.

IMGP0565

Dzień 6
14 lipca To będzie ładna szutrowa przelotka nad najpiękniejsze jezioro w Kirgistanie. Nic trudnego, po prostu widoki, widoki, widoki. Nocleg w jurtach nad jeziorem.

SONY DSC

Dzień 7

15 lipca

Tego dnia zobaczycie co to znaczy endurowy raj. Damy ognia od rana do wieczora. Wybierzemy sobie górę na którą chcemy wjechać i wjedziemy tam. A na deser wybierzemy się na przejażdżkę po rzece. Będzie tego kilka kilometrów w bardzo trudnym terenie. Zobaczymy czy damy radę…

Dzień 8

16 lipca

Z Song Kulu zjedziemy mało uczęszczaną drogą przez odkrywkową kopalnię węgla i pomkniemy w tumanach kurzu w stronę Susamyru. Główna droga też jest szutrowa. Ta dolina to kolejne eldorado dla fanów enduro. Góry, szutry, potoki. Trawa i wszechobecne konie. Będzie pięknie.  

Dzień 9
SONY DSC

17 lipca

Kolejny dzień spędzimy na endurzeniu i odkrywaniu tego co w Kirgistanie najpiękniejsze. Spróbujemy zagrać z miejscowymi w buzkashi. Zmierzymy się z kumysem i kurutem. A całość dla dobrego trawienia popijemy lokalnymi trunkami: koniakami Biszkek i Kirgistan.

IMGP0416

Dzień 10

18 lipca

Ostatni dzień naszej podróży to przykra konieczność dojechania asfaltem do Biszkeku. 130 kilometrów, jedna piękna przełęcz, 30 kilometrów emocjonującego zjazdu z 3400 na 700 metrów i 70 km nudnej dojazdówki do Biszkeku.

There is 1 comment so far

  • cosmin rusu
    2 lata ago · Odpowiedz

    hi
    end me your breef in english please – for all your trips
    thanks

Leave a Comment

Don't worry. We never use your email for spam.