Podczas wyprawy poznacie najpiękniejsze miejsca Chile, Argentyny i Boliwii. Poznacie z bliska Andy: sześciotysięczne wulkany będą w zasięgu ręki. Zobaczycie jak sprawują się motocykle na najbardziej suchej pustyni świata – Atacamie. Przekonacie się jak się jeździ po słynnym Salar de Uyuni. Gwarantujemy, że tego uczucia nie zapomnicie do końca życia. Wykąpiecie się w gorących źródłach i zjecie śniadanie przy gejzerach. Zwiedzicie kulturowe perełki na inkaskim szlaku. Nie zabraknie też atrakcji kulinarnych: przygotujcie się na słynne argentyńskie steki! To wszystko pod niebem mieniącym się milionem gwiazd: rejon po którym będziemy się poruszać słynie z bezchmurnego nieba. Średnio ponad 300 dni w roku jest słonecznych /rozgwieżdżonych. Trasa przygotowana jest pod turystyczne motocykle jednocylindrowe (KTM 690, Suzuki DRZ 400, Suzuki DR 650, Honda XR 650 i podobne). Na wyprawę można pojechać na naszych motocyklach (Suzuki DRZ 400, Honda XR 650 R, Honda XR 650 L) lub na własnym sprzęcie. Spodziewajcie się przede wszystkim szutrów, choć asfalt też będzie. Część trasy prowadzi po trasach rajdów Dakar z poprzednich edycji. Noclegi w pensjonatach, hotelach i namiotach.

Szczegóły wyprawy

  • Cena: 17 500 PLN na motocyklu Advfactory / 9900 PLN na własnym motocyklu
  • Czas trwania: 22 dni
  • Start: 06.02.2017
  • Powrót: 27.02.2017
  • Zakwaterowanie: pensjonat/hotel/namiot
  • Długość trasy: 5200km
  • Trudność: 7/10
  • Minimalna ilość uczestników: 6
Cena zawiera:
  • Opiekę polskiego przewodnika władającego językiem hiszpańskim
  • Wszystkie noclegi i śniadania
  • Bilety wstępu do odwiedzanych miejsc na trasie
  • Ubezpieczenie OC motocykli
Cena nie zawiera:
  • Przelotu do i z Chile
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • Posiłków innych niż śniadania
  • Kosztów transportu i odpraw celnych motocykla jeśli uczestnik jedzie na swoim motocyklu (wynosi dla uczestników imprezy dodatkowo 6200 PLN w obie strony)
Dzień 1 (6.02.2017)

VALPARAISO

Odbiór motocykli. Odpoczynek.

Nocleg w hotelu.

P1000287

IMG_20160103_111224

P1000282

P1100308

Dzień 2 (7.02.2017)

VALPARAISO – USPALLATA, 350 km

Rano wyruszamy z Valparaiso. Dziś droga w większości asfaltowa. Przejedziemy przez gaje oliwne i plantacje awokado. Serpentynami wjedziemy na przełęcz Paso Libertadores, gdzie przekroczymy granicę z Argentyną. Część z malowniczych serpentyn jest szutrowa. Po południu będziemy już po drugiej stronie Andów. Po drodze do malowniczej miejscowości Uspallata zobaczymy Aconcaguę i wyjątkowy naturalny most: Puente del Inca.

Nocleg w namiotach.

27-1 (2)

26-1 (1)

28-1 (3)

24-1 (4)

Dzień 3 (8.02.2017)

USPALLATA – BARREAL, 200 km

Gotowi na zmierzenie się z trasami Dakaru? Dziś przejedziemy jednym z odcinków specjalnych tego słynnego rajdu. Będą oczywiście szutry, będzie i piach. Zanim ruszymy jednak w trasę zobaczymy kolorowe góry znane pod nazwą „Góra 7 Kolorów”. W Barreal, po trudnym dniu jazdy „zasili nas” fantastyczny argentyński stek.

Nocleg w pensjonacie.

29-2 (1)

 

21-4 (4)

 

23-2 (4)

22-2 (3)

 

Dzień 4 (9.02.2017)

BARREAL – RODEO / SAN JOSE DE JACHAL , 240 km

Dzień zaczniemy od odwiedzenia tzw. „pampa argentina” – wyschniętego, słonego jeziora, po którym obecnie ścigają się pojazdy „kołowo – żaglowe”. Potem czeka nas wspaniała „szutrowa autostrada”. Setki kilometrów szutrów po argentyńskim płaskowyżu. Przez wiele kilometrów jedyne żywe stworzenia jakie będą nam towarzyszyć to lamy i wigonie. Mało tu ludzi. Mało cywilizacji. Na trasie jeden element na pewno Was zaskoczy! Niespodzianka.

Nocleg w namiotach.

17-3 (1)

18-3 (2)

19-3 (3)

Dzień 5 (10.02.2017)

SAN JOSE DE JACHAL – VALLE DE LA LUNA – CHILECITO, 329 km

Na trochę opuszczamy górskie szlaki przenosimy się w księżycowy krajobraz. Gwoździem programu tego dnia jest wizyta w absolutnie „kosmicznej” Dolinie Księżycowej, zwanej kiedyś „Doliną Śmierci”. To miejsce wyjątkowe, w którym do dziś można odnaleźć skamieliny dinozaurów – stąd stara nazwa. Dzisiaj, poza zwiedzaniem samej doliny, jeździmy po asfaltach.

Nocleg w hotelu.

122

31-4 (2)

33-5 (4)

 

Dzień 6 (11.02.2017)

CHILECITO – TINOGASTA – BELEN, 250 km

W pierwszej części dnia przejedziemy przez urokliwe małe wioski. Cały czas będziemy podążać wzdłuż łańcucha górskiego. Odwiedzimy jedną ze starych kopalni, założonych tutaj jeszcze na początku XX wieku. Odpoczniemy i zjemy lunch w Tinogasta. Po południu znowu zmierzymy się ze starym odcinkiem dakarowym. Szykujcie się na kawałek porządnego off-roadu.

Nocleg w pensjonacie.

14-6 (1)

34-6 (2)

12-6 (3)

13-6 (4)

Dzień 7 (12.02.2017)
BELEN – EL PENON, 200 km

Koniec upałów. Przed nami płaskowyż położony na wysokości powyżej 3000 metrów. Wjedziemy w księżycowy krajobraz: suche, kolorowe skały, wulkany, salary. Zwieńczeniem dnia będzie wizyta na Campo de Piedra Pomez. Dzień częściowo asfaltowy, częściowo szutrowy.

Nocleg w pensjonacie.

67-7 (1)

86-7 (3)

87-7 (4)

Dzień 8 (13.01.2017)
EL PENON – LOKALNA WYCIECZKA – ANTOFAGASTA DE LA SIERRA, 180 km

Dziś w większości off-roadowy dzień. Do tego z wyjątkowymi widokami. Zobaczymy ukryte z dala od cywilizacji laguny, w różowe od milionów żerujących w nich flamingów. Podjedziemy na w okolice krateru największego wygasłego wulkanu na świecie. Ten dzień na długo zapadanie Wam w pamięci.

Nocleg w hotelu.

68-8 (1)

69-8 (2)

70-8 (3)

72-8 (4)

Dzień 9 (14.02.2017)
ANTOFAGASTA DE LA SIERRA – SAN ANTONIO DE LOS COBRES, 324 km

To będzie długo dzień jazdy. Będzie gorąco. Będzie pustynnie. Salar de Hombre Muerto, czyli Salar Umarlaka, idealnie odzwierciedla trudne warunki atmosferyczne panujące w tej okolicy. Położone wyżej w górach San Antonio de los Cobres będzie miłym wytchnieniem na koniec dnia.

Nocleg w hotelu.

71-9 (1)

73-9 (2)

74-9 (3)

75-9 (4)

Dzień 10 (15.02.2017)
SAN ANTONIO DE LOS COBRES – LA QUIACA, 276 km

Znowu wjedziemy na płaskowyż. Do La Quiaca przejedziemy szutrami, mijając malownicze solniska. Będzie okazja poznać dziki rejon Juyjuy. Na pewno zobaczymy mnóstwo dzikich lam pasących się swobodnie w tych rejonach. Cywilizacji będzie niewiele.

Nocleg w hotelu.

35-10 (1)

36-10 (2)

39-10 (3)

37-10 (4)

Dzień 11 (16.01.2017)

LA QUIACA – TUPIZA – UYUNI, 298 km

Boliwia to już zupełnie inny świat. Samo przekroczenie granicy będzie nie lada „folklorem”. Z gwarnego miasteczka granicznego pojedziemy do Tupizy, w stronę czerwonych gór. Droga jest tu zaskakująco dobra: nowy asfalt. Na odcinku Tupiza – Uyuni nawierzchnia radykalnie się zmieni, spodziewajcie się off-roadu w bardzo malowniczej scenerii.

Nocleg w hotelu.

40-11 (1)

42-11 (2)

43-11 (3)

SAMSUNG CSC

Dzień 12 (17.02.2017)

UYUNI – WYSPA KAKTUSOWA – CHUVICA, 160 km

W zależności od tego czy Salar de Uyuni będzie mokry (po deszczach), czy suchy, podejmiemy decyzję czy wjeżdżamy na niego motocyklami. Jeśli tak – z samego rana odwiedzimy cmentarzysko pociągów, a potem przejedziemy przez salar (około 70 km) do wyspy kaktusowej, zatrzymując się po drodze przy słynnym dakarowym pomniku solnym. Na wyspie zjemy lunch, a następnie skierujemy się na południowy brzeg salaru. Jeśli salar będzie mokry – a jak wiadomo sól może znacząco zagrozić naszym motocyklom, i nie zdecydujemy się na jazdę po nim, z samego rana zrobimy sobie wycieczkę samochodami 4×4 do wysypy kaktusowej i wrócimy do Uyuni. Stąd już na motocyklach pojedziemy wzdłuż brzegu salaru do miasteczka Chuvica. W każdej z tych wersji asfaltu nie będzie.

Nocleg w hotelu solnym.

83-12 (1)

SAMSUNG CSC

85-12 (3)

84-12 (4)

Dzień 13 (18.02.2017)

CHUVICA – LAGUNA COLORADA, 280 km

To będzie jeden z bardziej wyczerpujących dni na wyjeździe. Choć okolica jest zupełnie bajkowa, droga to ponad 200 km szutrowej tarki. Widoki na pewno wynagrodzą zmęczenie. Przejedziemy w okolicy kilku kolorowych lagun, zatrzymamy się przy Arbol de Piedra (tzw. Drzewie z Kamienia).

Nocleg w namiocie.

45-13 (1)

76-13 (2)

77-13 (3)

80-13 (4)

Dzień 14 (19.02.2017)

LAGUNA COLORADA – SAN PEDRO DE ATACAMA, 160 km

Droga dalej będzie trudna i szutrowa. Ale cały czas oszałamiająco piękna. Będziemy mieć okazję wykąpać się w naturalnych gorących źródłach z widokiem na ośnieżone wulkany. Odwiedzimy też jeden z najwyżej położonych na świecie urzędów celnych… prawie 5000 npm. Dojazd do Chile oznacza w tym przypadku dojazd do cywilizacji: wygodnie odpoczniemy po ostatnich dniach podróży.

Nocleg w hotelu.

78-14 (1)

79-14 (2)

81-14 (3)

82-14 (4)

Dzień 15 (20.02.2017)

SAN PEDRO DE ATACAMA

Wokół San Pedro de Atacama znajduje się wiele atrakcji: gorące źródła, rezerwat flamingów, gejzery, dolina księżycowa, wulkany, no i sama Atacama. A to wszystko w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Na pewno nudzić się nie będziemy.

Nocleg w hotelu.

47-15 (1)

49-15 (2)

50-15 (3)

48-15 (4)

Dzień 16 (21.02.2017)

SAN PEDRO DE ATACAMA – ANTOFAGASTA, 312 km

Dzisiaj cały dzień jazda przez najsuchszą pustynię świata – Atacamę. Będzie naprawdę gorąco. I prawdopodobnie nie zobaczymy żadnych oznak życia po drodze. No może poza przemieszczającymi się w tym rejonie gigantycznymi ciężarówkami pracującymi w licznych tu kopalniach miedzi. Jazda jak w transie gwarantowana.

Nocleg w hotelu.

51-16 (1)

52-16 (2)

SAMSUNG CSC

ANTOFAGASTA – PAN DE AZUCAR, 370 km

To będzie długi dzień. Trochę przez góry, trochę wzdłuż gór, ale cały czas nieopodal wybrzeża Pacyfiku. Prawdopodobnie już będziecie mieć dosyć gór: dziś w końcu będziemy mogli się nacieszyć widokiem oceanu. Kąpieli nikomu nie polecamy na tym kawałku: wybrzeże jest bardzo dzikie i skaliste, a woda wyjątkowo zimna (z powodu przepływającego w pobliżu chłodnego prądu).

Nocleg w namiotach.

53-17 (1)

55-17 (2)

54-17 (3)

56-17 (4)

Dzień 18 (23.02.2017)

PAN DE AZUCAR – BAHIA INGLESA – HUASCO, 403 km

Kontynuujemy jazdę wzdłuż Pacyfiku: z prawej ocean, z lewej góry. Będzie trochę szutrów i nawierzchni z pozoru wyglądającej jak asfalt, ale w rzeczywistości będącej skałą. Na lunch zatrzymamy się w urokliwym miasteczku nadmorskim Bahia Iglesia. W sezonie to mekka kitesurfurów. Przy Huasco dojedziemy w rejon ogromnych wydm piaskowych: kto będzie miał siłę, będzie mógł sprawdzić się w piachu.

Nocleg w hotelu.

57-18 (1)

09-18 (2)

10-18 (3)

11-18 (4)

Dzień 19 (24.02.2017)

HUASCO – VICUNA, 320 km

W tym dniu możemy pokonać kolejny odcinek specjalny z poprzedniej edycji Dakaru. Zobaczymy czy będziemy mieć jeszcze na to siły. Trasa nie jest łatwa. Po południu dojedziemy do żyznej doliny Elqui. W tych okolicach miasta produkuje się słynne pisco. Na pewno będzie okazja spróbować.

Nocleg w hotelu.

05-19 (1)

06-19 (2)

07-19 (3)

08-19 (4)

Dzień 20 (25.0122017)

VICUNA – COMBARBALA, 230 km

Dziś czekają nas piękne szutrowe autostrady. Pasjonująca jazda wśród gór i porastających górskie zbocza kaktusów. Po raz kolejny przekonacie się jak suche jest Chile na tym kawałku: zieleni będzie naprawdę niewiele. Po południu dotrzemy do przytulnego miasteczka Combarbala.

Nocleg w pensjonacie.

01-20 (1)

02-20 (2)

03-20 (3)

04-20 (4)

Dzień 21 (26.02.2017)

COMBARBALA – VALPARAISO, 333 km

Docieramy z powrotem do cywilizacji, choć większość część dnia będziemy jechać przez góry. Droga w większości asfaltowa, częściowo szutrowa. Przejedziemy przez kilka starych tuneli, będącymi pozostałością po linii kolejowej, która kiedyś prowadziła tym szlakiem.

Nocleg w pensjonacie.

61-21 (1)

62-21 (2)

63-21 (3)

64-21 (4)

 

Dzień 22 (27.02.2017)

VALPARAISO / WYLOT

Dla chętnych zwiedzanie Valparaiso (warto).

58-22 (1)

60-22 (2)

59-22 (3)