Impreza dedykowana jest dla riderów, którzy chcą zobaczyć trochę egzotyki i pięknych widoków, ale z siodełka swojego wygodnego motocykla. Tam gdzie się da zatrzymamy się w jurtach lub lokalnych guesthousach. Nie obiecujemy luksusów, ale postaramy się zapewnić tak dobre warunki jak to możliwe. Na całej trasie towarzyszyć nam będzie samochód wsparcia, dzięki czemu wszystkim nam będzie trochę łatwiej na szutrowych drogach Pamiru i Tien Szaniu. A jeśli wybierzecie się z pasażerką, to na trudniejszych odcinkach trasy Wasza Pani znajdzie tam swoje miejsce.

Impreza nie wymaga szczególnych przygotowań ani umiejętności. Powinien pokonać ją bez kłopotów motocykl klasy BMW GS1200. Podczas wyprawy pokonamy ok 3500 km dróg. Stosunek asfalt/ szutr 60/40. W kilku miejscach wysokości mogą nieznacznie przekroczyć 4000 metrów. Najwyższa przełęcz 4655 metrów. Przewidywane temperatury od 0 do 40 stopni.

Impreza jest przeznaczona dla motocykli o pojemnościach 650 ccm i więcej. Istnieje możliwość wzięcia udziału w imprezie jako pasażer(ka) samochodu.

Szczegóły wyprawy

  • Cena: 7000 PLN na własnym motocyklu
  • Czas trwania: 14 dni
  • Start: 31.07.2016
  • Powrót: 13.08.2016
  • Zakwaterowanie: namiot/jurta/hotel
  • Długość trasy: 3500km
  • Trudność: 4/10
  • Minimalna ilość uczestników: 5
 
Cena zawiera:
  • opiekę przewodnika (języki rosyjski i angielski)
  • śniadania i obiadokolacje gdy śpimy w jurtach / pensjonatach
  • noclegi w jurtach i pensjonatach
  • samochód wsparcia, w którym będą przewożone bagaże
  • pozwolenia graniczne
 Cena nie zawiera:
  • Przelotu do i z Biszkeku (sugerujemy lot przez Istambuł lub Moskwę)
  • Kosztów paliwa
  • Ubezpieczenia podróżnego
  • Kosztów transportu motocykla do Biszkeku
[/section]
Dzień 1

Start z Biszkeku, nocleg nad jeziorem Toktogul (namiot)

Wyruszamy z Biszkeku i kierujemy się na zachód. W Kara Balta skręcamy na drogę M41, która będzie nam towarzyszyć przez kilka najbliższych dni. Najpierw jednak pokonamy przełęcz Too Ashu i naszym oczom ukaże się dolina Susamyru. Piękne miejsce, które w podziw wprawiło nawet Ryszarda Kapuścińskiego. Zanocujemy w namiotach, nad jeziorem Toktogul.

SONY DSC

Susamyr

SONY DSC

Dzień 2

Toktogul – Sary Tash (pensjonat)

Drugiego dnia przejedziemy wzdłuż pięknego kanionu sztucznie spiętrzonego Narynia i wjedziemy w gorącą Dolinę Fergańską. Nie zatrzymamy się jednak w Osz tylko nowiutkim asfaltem pogonimy aż na samo południe Kirgistanu. Sary Tash leży w dolinie Ałajskiej i z pewnością widok Pamiru bardziej wszystkim przypadnie do gustu niż postsowiecki Osz. Jeśli dopisze nam pogoda widoki będą zachwycające.

SONY DSC

Pamir

SONY DSC

Radość pamirska

Dzień 3

Sary Tash Murgab (pensjonat)

Żegnamy się tego dnia z Kirgistanem i przez wysoką przełęcz Kyzył Art wjeżdżamy do Tadżykistanu. Choć to droga międzynarodowa, to może być najtrudniejszy odcinek całej trasy. Szosa pnie się dość stromo, a jeśli popada deszcz to zrozumiecie dlaczego przełęcz nazywa się Kizył (Czerwona). Pamirski Trakt jest asfaltem, ale nieco innym niż nowe drogi w Kirgistanie. Omijamy Karakul, nad którym zatrzymamy się w drodze powrotnej i nocujemy w Murgabie. Nie jest to najpiękniejsze miasto na świecie, ale jego największa zaletą jest to, że jest najniżej położone. Dzięki temu nie powinna nas boleć głowa, a w każdym razie nie od wysokości.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Dzień 4

Murgab – Langar (pensjonat)

Wyruszymy z tego nie najpiękniejszego miasta i połykamy kolejne kilometry na M41. Widoki wynagrodzą Wam dziurawą drogę. Za Ali Chur skręcimy w stronę Afganistanu. Pokonamy przełęcz Kargush i dojedziemy do granicy tadżycko-afgańskiej. Kolejne kilometry wprawdzie będą wymagały od uczestników nieco uwagi, ale widoki będą pierwszorzędne. Aż do Khorogu będziemy podziwiać Afganistan. Bezpiecznie, zza rzeki.

SONY DSC

SONY DSC

Dzień 5

Langar – Iszkaszkim – Khorog (pensjonat)

W Langarze rzeka Pamir łączy się z Wakhanem i zaczyna się Piandż. Pojedziemy drogą wzdłuż rzeki. Pomachamy chłopom afgańskim, pokiwamy rękoma do tadżyckich dzieciaków. Zatrzymamy się w miejscu, w którym zginął w 2010 roku współtwórca Advfactory.com. A na wieczór dojedziemy do Khorogu. Tam zatrzymamy się w backpackerskim hoteliku.

SONY DSC

Tak wygląda przygoda.

SONY DSC

Adventure w swym naturalnym środowisku

SONY DSC

Korytarz wahkański

Dzień 6

Khorog (pensjonat)

Internet, telefon, wymiana pieniędzy. Nawet pizza. W Khorogu jest wszystko co potrzebujemy. Odpoczywamy! Zwiedzamy, podziwiamy.

Dzień 7

Khorog – Jarty Gumbez (jurta)

Koniec odpoczynku. Ruszamy M41 w stronę Kirgistanu. Tego dnia będziemy się ponownie wspinać na 4000 metrów. Przed Murgabem skręcimy z głównej drogi i podziczymy trochę po szutrach. Nocleg przy gorących źródłach. Będzie klimatycznie.

Dzień 8

Jarty Gumbez – Tomhtomysh – Rang Kul (namiot)

Bokami Tadżykistanu pojedziemy nad urokliwe jezioro. Jeśli tego dnia spotkamy więcej niż 10 jadących samochodów kierownik wyprawy stawia każdemu piwo, a może i koniak Biszkek.

Dzień 9

Rang Kul – Kara Kol (pensjonat)

To nie będzie długi dzień, ale chcemy żebyście mieli trochę czasu nad jeziorem. Wasz obiektyw zasługuje na takie widoki. To będzie nasz najwyżej położony nocleg. Nawet jednak te niemal 4000 metrów nie powinno Wam już jednak przeszkadzać. Miejsce przecudne, ale będzie zimno. Nie ma obaw – gospodarze na pewno napalą w piecu. Tylko czym, skoro nie ma drzew? Ano zobaczymy…

SONY DSC

Najwyższa przełęcz 4655 metrów

SONY DSC

Dzień 10

Kara Kol – Lenin BC (jurta)

Do granicy dotrzemy szybko, formalności nie potrwają zbyt długo i po następnej godzinie zobaczymy zieloną dolinę Ałajską. Po południu dojedziemy do base campu pod Pikiem Lenina. Jeśli będziemy mieli szczęście, a zwykle mamy, to ukaże nam się w całej okazałości najłatwiejszy siedmiotysięcznik świata. To piękne miejsce na zdjęcia. Będziecie zadowoleni. Nocleg na 3500 metrów, dla nas to już bułka z masłem.

2013-07-08 15.40.32

Dzień 11

Lenin BC – Osz – Jalalabad – Przełęcz (namiot)

Pomkniemy znów pięknym asfaltem aż do Jalalabadu. Będzie gorąco i z rozrzewnieniem wspominać będziecie chłody Pamiru. Dolina Fergańska zapewne będzie zalana słońcem i temperatury sięgną 40 stopni. No, ale trzeba… W mieście skręcimy na wschód i pojedziemy znów w góry.

Dzień 12

Przełęcz – Song Kul (jurta)

Song Kul uważany jest przez nas za najładniejsze miejsce w całym Kirgistanie. I bardzo ciekawi jesteśmy Waszej opinii. Jezioro otoczone wspaniałymi górami położone na wysokości 3000 metrów. Do tego mnóstwo koni i jurt. Mamy tysiące zdjęć z tego miejsca. Życzymy Wam, byście zrobili lepsze.

song (17)

Song Kul

SSong (2)

Dzień 13

Song Kul – Issyk Kul

Issyk to morze Kirgizów. Jezioro ma 200 kilometrów długości. Położone jest dość nisko (jak na Kirgistan) 1600 metrów npm. Dzięki temu woda ma całkiem przyjemną temperaturę – przynajmniej jak dla ludzi wychowanych nad morzem Bałtyckim. Wreszcie popływamy.

SONY DSC

Biwak

SONY DSC

Dzień 14

Issyk – Biszkek

Nie będziemy Was oszukiwali – to już tylko dojazdówka. Gdybyśmy pojechali w przeciwną stronę i byłby to pierwszy dzień bylibyście zachwyceni. A tak pewnie nawet nie wyciągniecie aparatu z kieszeni. Ale dojechać trzeba.