Tradycyjnie w listopadzie zapraszamy na motocyklowe wakacje. To nie żadna hardcorowa impreza, ale pełny wypoczynek: z motocyklami, małym trekkingiem, raftingiem, safari i naszą absolutną nowością: nurkowaniem. To oferta dla nurkujących motocyklistów, ale i dla tych co dopiero chcą rozpocząć przygodę pod wodą. Pojedzie z nami para doświadczonych polskich instruktorów, dzięki którym podwodni debiutanci będą mogli bezpiecznie zrobić swoje pierwsze nurkowania. Bardziej doświadczeni będą mieli nieco więcej atrakcji w pięknych wodach Oceanu Indyjskiego. Pojedzie z nami samochód więc jeśli chcecie zabrać ze sobą kogoś niemotocyklowego to bez kłopotów również może nam towarzyszyć.

Szczegóły wyprawy

  • Cena: 2480USD
  • Termin/Czas trwania: 5-16 listopada 2016
  • Zakwaterowanie: hotel
  • Długość trasy: 1600km
  • Trudność: 3/10
Cena zawiera:
  • transfery z i na lotnisko w Colombo
  • wszystkie noclegi
  • śniadania i obiadokolacje
  • wypożyczenie motocykla wraz jego ubezpieczeniem OC
  • asystę samochodu z mechanikiem
  • wstęp do wszystkich wymienionych w programie atrakcji i parków narodowych
  • wszystkie noclegi
  • opiekę przewodnika w języku polskim

Cena nie obejmuje:

  • przelotu do Colombo (ok. 3000 zł)
  • wizy na Sri Lankę (30 USD)
  • kosztów paliwa (poniżej 1 euro za litr)
  • obiadów w trasie
  • alkoholu i innych napojów
  • nurkowań (2 nurki dziennie – 65 USD, Intro 85 USD)
Dzień 0
Spotykamy się na lotnisku w Warszawie skąd bezpośrednio lecimy do Colombo.
Dzień 1
Przylot do Colombo. Odprawa wizowo-paszportowa i transfer do hotelu w Negombo. Zakwaterowanie, odpoczynek po podróży. Zwiedzanie holenderskiego fortu, wizyta na targu rybnym. Wymiana pieniędzy, basen, plaża… Odbiór motocykli Honda XR 250 Baja. Wieczorek zapoznawczy 🙂

Dzień 2
Czas zmierzyć się z ruchem lewostronnym. Po śniadaniu pojedziemy motocyklami do do Dambulli, jednego z najważniejszych miejsc kultu buddyjskiego na Sri Lance. Tamtejsze świątynie to wykute w skale groty, w których znajdują się posągi Buddy. Przejazd do hotelu w ok. Dambulla/Sigiriya. Obiadokolacja, nocleg. Całość trasy ok. 230 km
Dzień 3
To będzie najdłuższy dzień tej imprezy, zaczniemy naprawde wcześnie rano. Po śniadaniu odwiedzimy Sigiriyę. To skalna forteca, która była siedzibą królewską w V w. n.e. Wybudowano ją na szczycie 200 metrowej skały. Do dzisiaj na szczycie zachowały się fundamenty pałacu, do którego dostępu bronią wąskie schody, wiodące pomiędzy rzeźbionymi lwimi łapami, a także ogrody pałacowe i słynne freski znajdujące się na ścianach skalnej jaskini, przedstawiające niebiańskie dziewice. Z Sighiryi udamy się na południe do Kandy, Przejazd przez dżunglę piękną drogą w rejonie zwanym Knuckles Range. Mało samochodów, ale za to dużo zakrętów. Zajrzymy do Kandy, dawnej stolicy Sri Lanki, w mieście zobaczymy najważniejsze miejsce lankijskich buddystów: Świątynię Zęba. Z wariackiego kandyjskiego zgiełku pojedziemy na południe i zatrzymamy się w klimatycznym domu w środku dżungli. W nocy pojedziemy samochodem do Dalhousie. Czeka nas czterogodzinna wędrówka na szczyt góry. To jedna z najwyższych gór na Sri Lance – 2243 metry. Wschód słońca widziany z tej góry jest niezapomnianym przeżyciem. To święta góra buddystów, muzułmanów i… chrześcijan. Tu podobno Adam dotknął ziemi nogą po zejściu z raju.Powinniśmy tam dotrzeć przed wschodem słońca.

Dzień 4
Odsypiamy Adam’s Peak w naszej dżungli. Po południu w ramach lizania ran po wspinaczce jedziemy na rafting. Będzie z emocjami, ale zapewniamy, że całkiem bezpiecznie.

Dzień 5
Po wczesnym śniadaniu udamy się w kierunku Nuvara Eliya. Droga wiedzie poprzez malownicze wzgórza porośnięte krzewami herbacianymi. Odwiedzimy jedna z plantacji i sowiemy się co nieco o cejlońskich herbatkach i sposobach ich parzenia. To będzie dzień pełen zakrętów i emocji. I ładnych wodospadów. Nocujemy w dżungli koło Ohiya.
Dzień 6
Wyjedziemy bardzo wcześnie rano, by zdążyć zobaczyć Koniec Świata. To miejsce leży w Parku Narodowym Równiny Hortona. Jest to płaskowyż rozciągający się na wysokości ponad 2000 m. Buty motocyklowe zostawimy pod opieką naszego mechanika, bo czeka nas 9 kilometrowy spacer. Warto, bo po drodze zobaczymy nawet dwa Końce Świata. To miejsca na krawędzi płaskowyżu, gdzie strome urwisko opada prawie pionowo o ponad 900 m w dół ku sąsiedniej dolinie. Stamtąd wrócimy do Ohiya do naszej miejscówki w dżungli skąd piękną offroadową drogą dojedziemy do asfaltu. Zjeżdżamy z gór, drogi staną się prostsze i wreszcie będziemy w stanie zrobić sensowny dystans jednego dnia. wieczorem dotrzemy w okolice Parku Narodowego Udawaluwa. Nocleg w przygotowanym campie z namiotami.

Dzień 7

Tego dnia jeszcze przed śniadaniem pojedziemy samochodem terenowym na Safari do parku, by sprawdzić jak się mają słonie i krokodyle. Po śniadaniu wyruszamy w stronę wybrzeża. Naszym celem jest Mirissa. To czas na pierwsze nurkowanie, debiutanci rozpoczną kurs OWD, wszyscy zrobią intro. Poza tym leżymy na plaży i bawimy się w wodzie. Poza tym nurkujemy, pływamy na czym się da, obserwujemy wieloryby. Chętni wybiorą się na ajuwerdyjski masaż. Koniec z rice and curry, który do tego czasu pewnie nam już się trochę uprzykrzy. Jemy ryby, kalmary i krewetki!

Dzień 8 i 9

Kontynuacja działań podwodnych i rozwinięcie działań nawodnych. Odwiedzimy Galle, miasto założone przez Portugalczyków, które wpisano na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Zarówno fort, jak i stara część Galle, zachowały wyjątkowy kolonialny urok. Wieczorki mogą być imprezowe, ale nie będziemy przesadzać z alkoholem, bo nie służy to formie nurkowej. Nie będziemy nurkować w tym samym miejscu. Oprócz Mirissy zrobimy też nurkowania w Hikkaduwa.

 

 

Dzień 10
Jeszcze jeden nurek dzisiaj i… koniec plażowania. Jedziemy na północ w kierunku Negombo. Dotrzemy tu pod wieczór. Zakwaterujemy się w hotelu, oddamy motocykle, zrobimy ostatnie zakupy i poleżymy na plaży. Zjemy pożegnalną kolację.
Dzień 11
Wczesne wykwaterowanie z hotelu i transfer na lotnisko w Colombo. Lot do Polski.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz