Ci dispiace ma i posti per questo tour sono andati esauriti in 5 giorni, quindi una traduzione del programma non ha alcun senso. Se sei interessato, prenotati per il 2017!

The Light Cavalry or why Kyrgyzstan is the best?

 

This tour is dedicated to riders who discovered that it is a world out of asphalt and even believe that every bike weight 150 kg is better in offroad than any which weight twice more. There is many beautifull roads and you can travel through this country only on the gravel or only on the asphalt. If you will mix both surfaces you will see real Kyrgyzstan. We know this country very well – more than 10 years we organize tours there. So we recommend this tour to any person who love smooth gravel roads and good views. Pictures you will take will help you to survive the winter.

Details

  • Price: 1200 EUR with own motorcycle, 2500 Euro on our bike
  • Duration: 12 days
  • Start: 1.08.2016
  • Finish: 12.08.2016
  • Accomodation: tent/yurts/guesthouse
  • Lenght 2400km
  • Difficulty: 5/10
 
Price includes:
  • guiding
  • support car
  • good company
  • accomodation in yurts and guesthouses
  • border permits
  • Price doesn’t include:
    • Flight cost (we suggest via Moscow or Istanbul)
    • Fuel
    • Personal insurance
    • Motorcycle transportation
    [/section] [/section]
    Dzień 1
    Biszkek – Dolina Susamyru – jezioro Beshtash (namiot) Kirgiska stolica nie jest najpiękniejszym miastem świata. Opuścimy ją bez żalu. Po 80 kilometrach szybko zaczniemy zdobywać wysokość. Za przełęczą Too Ashuu pojedziemy w stronę Talasu. No ale po drodze zacznie się już prawdziwy Kirgistan, z jurtami, pasterzami, kumysem sprzedawanym po drodze.  Śpimy w namiotach nad jeziorem Besh Tash. W planach wieczornych degustacja koniaków Biszkek i Kirgistan. SONY DSC IMG_7723
    Dzień 2
    Jezioro Beshtash – Sary Chelek (homestay) To bardzo rzadko uczęszczana trasa. Ładne szutrówki zaprowadzą nas do miejsca, które miejscowi uznają za najpiękniejsze w całym Kirgistanie. Cóż, brzydko nie jest, ale znamy ładniejsze… Na razie jeździmy od jeziora do jeziora, ale przed nami jeszcze kilka przełęczy. SONY DSC
    Dzień 3
    Sary Chelek – Arslanbob (homestay) Według wielu Kirgizów Arslanbob ze swoimi orzechowymi lasami i wodospadami jest zaraz w hierarchii po Sary Cheleku. Cóż, porównamy… road to Jalalabad
    Dzień 4
    Arslanbob – Kazarman (namiot) Tego dnia pomkniemy szutrówkami na wschód Kirgistanu. Kaldama Pass jest ładna, bardzo ładna. Kolejna powyżej 3000 metrów. Droga nie jest bardzo trudna, z przeciwka będa jechały moskwicze i audi, które nieco odbiorą nam sławy offroadowej. Przenocujemy w namiotach nad szumiącą rzeką.

    IMGP0565

    Dzień 5
    Kazarman – Baetovo – Tash Rabat (jurta) Zdecydowanie jedna z najbardziej atrakcyjnych widokowo tras. Będziemy jechali wolno, bo wciąż będziecie chcieli się zatrzymywać na zdjęciach. Dolina z Tash Rabatem tez urokliwa. Kurz zmyjemy w rosyjskiej bani. Wieczorem bliższe zapoznanie się z koniakiem Biszkek.SONY DSC
    Dzień 6
    Tash Rabat – kanion Małego Narynia (namiot) Trochę asfaltu i cywilizacji nie zaszkodzi, ale tylko do Narynia. Internet, jedzenie, zakupy i drogę… Drogę, która zdaniem naszego przewodnika jest najładniejsza w całym Kirgistanie. SONY DSC
    Dzień 7
    Dolina Małego Narynia – Dolina Barskoon – Tamga (Pensjonat) Tylko konie, trochę pasterzy i wciąż w górę i w górę. A jak już dojedziemy w okolice kopalni złota to czeka nas piękny zjazd do Issyk Kulu. To może być Wasz najpiękniejszy enduro dzień w życiu.SONY DSC
    Dzień 8
    Issyk Kul – odpoczynek, pływanie, relax, zbieranie sił. (pensjonat) IMGP0416
    Dzień 9
    Issyk Kul – Sary Mogul – dolina pod Song Kul (namiot) Trochę asfaltu teleportuje nas w okolice najładniejszego kirgiskiego jeziora. Na szczęście asfaltu tu jednak nie doprowadzono. Bardzo ładnie i bardzo fotograficznie. song (17) song (21) SONY DSC Moldo Ashuu SONY DSC
    Dzień 10
    Dzień 10 Song Kul – odpoczynek (jurta) Tego dnia pojeździmy na motocyklach pojeździmy niewiele, ale za to na koniach…  Poza tym zjemy barana i porobimy mnóstwo zdjęć. SONY DSC SONY DSC
    Dzień 11
    Song Kul – Susamyr (namiot) Czas obniżyć wysokość. Zjeżdżamy na dół i pomkniemy piękną szutrówką wzdłuż rzeki Kekemeren. Nawet jeśli tego dnia nie będzie raftingu to i tak będzie na co popatrzeć. SONY DSC SSong (2)
    Dzień 12
    Susamyr – Biszkek To już tylko asfalt, pełni wrażeń dojedziemy do Biszkeku i pójdziemy na zasłużony odpoczynek do bani, by zmyć z siebie kirgiskie szutry.